Używamy plików Cookies dla zapewnienia poprawnego działania strony. Zgodnie z prawem, musimy zapytać cię o zgodę. Proszę, zaakceptuj pliki Cookies i pozwól tej stronie działać poprawnie.
Korzystając z naszej strony akceptujesz zasady Polityki Prywatności.
Aktualności
Społeczna Szkoła Podstawowa nr 2 STO
im. Polskich Matematyków Zwycięzców Enigmy
Społeczne Gimnazjum nr 333 STO
im. Polskich Matematyków Zwycięzców Enigmy

Mamo, tato pomóż mi polubić samego siebie…

Codzienne rozterki - czy jako rodzic postępuję dobrze, czy wzmacniam czy wręcz przeciwnie, osłabiam swoje dziecko w  budowaniu tożsamości i odpowiedzialności – są znane każdemu rodzicowi. Kierowani miłością, troską, poczuciem, że musimy sprostać, zabezpieczyć – towarzyszymy swoim dzieciom w drodze ku dorosłości. Niejednokrotnie zatrzymujemy się, dopada nas zwątpienie czy na pewno droga jest właściwa.

W poszukiwaniu odpowiedzi na rodzicielskie pytania w Społecznej Szkole Podstawowej nr 2 STO w Warszawie zorganizowany został warsztat z psychologiem, terapeutą rodziny Panią Alicją Niemierko-Pająk.  Razem z rodzicami najmłodszych uczniów w szkole warsztatowiec poszukiwał odpowiedzi na najczęstsze, ale i najtrudniejsze pytania: Jak wspierać samodzielność dziecka? Jak budować odpowiedzialność, a nie wyręczać? Jak nauczyć dziecko poszukiwania odpowiedzi i podejmowania decyzji w zamian za podsuwanie gotowych rodzicielskich rozwiązań?

Warsztat był też refleksją nad jakością naszego dialogu z dziećmi. Codzienne pytania: co w szkole? Jaką dostałeś dziś ocenę? Czy ktoś cię nie uderzył? A dlaczego nie poprawiłeś, zaliczyłeś…? zebrane razem i zderzone z obserwowanymi reakcjami dzieci każą poddać ocenie ich skuteczność i zasadność. Otwierają czy zamykają relację? Czy dzięki nim dowiadujemy się czegoś ważnego o swoim dziecku – ważnego dla dziecka, nie dla nas? A może wbrew naszym intencjom zamiast zbliżać się do tego co najważniejsze potwierdzamy teorię Małego Księcia, który ze smutkiem mawiał: Dorośli są zakochani w cyfrach. Jeżeli opowiadacie im o nowym przyjacielu, nigdy nie spytają o rzeczy najważniejsze. Nigdy nie usłyszycie:, „Jaki jest dźwięk jego głosu? W co lubi się bawić? Czy zbiera motyle?” Oni spytają was: „Ile ma lat? Ilu ma braci? Ile waży? Ile zarabia jego ojciec?” Wówczas dopiero sądzą, że coś wiedzą o waszym przyjacielu. Jeżeli mówicie dorosłym: „Widziałem piękny dom z czerwonej cegły, z pelargoniami w oknach i gołębiami na dachu” – nie potrafią sobie wyobrazić tego domu. Trzeba im powiedzieć: „Widziałem dom za sto tysięcy franków”. Wtedy krzykną: „Jaki to piękny dom!”

Zdaniem Pani psycholog lepiej opowiedzieć dziecku o tym, co ważnego przyniósł nasz dzień. Dziecko odwdzięczy się tym samym. Opowie o tym, co ukształtowało jego humor, co wywołało radość, co zasmuciło…

Nuda jest cudownym zjawiskiem! Wokół tego pozornie paradoksalnego twierdzenia odbyła się dyskusja o tym, czego możemy wymagać od dziecka. Czy więcej znaczy lepiej? Analiza fińskiego systemu edukacji – ocenianego jako najskuteczniejszy - pokazuje, że nie. Mózg przyswaja kiedy odpoczywa. A śledzenie lotu muchy wymaga ogromnej koncentracji…

Wartości jakie dziecko przypisuje sukcesowi w danej dziedzinie nie będą tożsame z definicją sukcesu rodzica, wartość też może być inna. Zadaniem rodzica jest nie tyle podkreślać, że jesteśmy dumni z naszych dzieci, a doprowadzenie do momentu, kiedy ta duma i poczucie sprawstwa buduje się w dziecku.

Na zakończenie pozwolę sobie przytoczyć fragment cytowanego już Małego Księcia: Dorośli są dziwni… Dorośli nigdy nie potrafią sami zrozumieć. A dzieci bardzo męczy konieczność stałego objaśniania.

Dziękuję Państwu za obecność na warsztacie i życzę samych prawdziwych dialogów z dziećmi i chwil zamyślenia wypełnionych najważniejszymi słowami.

Z poważaniem

Agnieszka Piskorska